Mieszkańcy Pcimia mówią NIE! dla sprzedaży campingu.
Piątek, 9.9.2011
Publikujemy treść pisma, pod którym zbierane są podpisy mieszkańców i letników campingu "Kliszczacki Raj - Lipiny"
NIE ! DLA SPRZEDAŻY CAMPINGU „KLISZCZACKI RAJ” - LIPINY
KOMITET SPOŁECZNY MIESZKAŃCÓW GMINY PCIM ORAZ STAŁYCH KLIENTÓW – LETNIKÓW CAMPINGU „KLISZCZACKI RAJ” ŻĄDAJĄCY ODSTĄPIENIA OD SPRZEDAŻY TEJŻE NIERUCHOMOŚCI, BĘDĄCEJ OD WIELU LAT SYMBOLEM TURYSTYKI I REKREACJI GMINY PCIM.
W związku z podejmowanymi kolejnymi działaniami wójta Gminy Pcim Daniela Obajtka w celu sprzedaży Campingu „Kliszczacki Raj”
w Pcimiu, my, poniżej podpisani, żądamy wycofania tej decyzji i odstąpienia od sprzedaży nieruchomości.
Jesteśmy zbulwersowani tą decyzją ponieważ camping „Kliszczacki Raj - Lipiny” z starodrzewem częściowo chronionym, od wielu lat jest nie tylko wizytówką turystyczną gminy Pcim, ale i miejscem pobytu kilkudziesięciu osób z Krakowa podczas lata, osób przejeżdżających przez Pcim i miejscem wypoczynku nie tylko letników, ale i mieszkańców Pcimia.
Mając zapewnienia w mediach oraz podczas publicznych wystąpień wójta Daniela Obajtka o dobrej kondycji gminy Pcim, nie widzimy potrzeby sprzedaży tej wartościowej nieruchomości, która od lat służy wszystkim. Ponadto czujemy się oszukani, słysząc zapewnienia o rozwoju turystyki (m.in. podczas kampanii „Ciotki z Pcimia”) w gminie Pcim i gościnności w kontekście sprzedaży tak pięknego parku ze starodrzewem, na sugerowaną inwestycje typu „Dom Spokojnej Starości”, wymienianej przez wójta gminy w Dzienniku Polskim. Rzeczą niedorzeczną według nas jest twierdzenie, że gmina musi utrzymywać taki obiekt, podczas gdy urząd nie zainwestował żadnych znaczących funduszy przez ostatnie 2 kadencje obecnego wójta ( mało tego, pobierał okresowo dzierżawę) przy dostępnych ogromnych nakładach na rozwój turystyki z funduszy strukturalnych, które nie zostały wykorzystane na campingu. Dodajmy, że scena wybudowana na campingu mogła by w znacznym stopniu przyczynić się do oszczędności i organizacji imprez nie tylko przez urząd gminy, ale i organizacje pozarządowe co również ma aspekt ekonomiczny.
Brak pomysłów na zagospodarowanie terenu pod rekreację i turystykę nie musi wiązać się ze sprzedażą. Sugerowanie przez wójta, iż „…jest to obiekt o niskim standardzie turystycznym” nasuwa pytanie, co obecna władza-właściciel nieruchomości zrobiła, aby ten standard podnieść?
Mamy wrażenie, że brak zainteresowania na zagospodarowanie tego obiektu przez ostatnie lata oraz zapisu warunków sprzedaży w przetargu pod turystykę i rekreację może być celowym i zamierzonym działaniem, aby bez przeszkód podjąć próby sprzedaży tak pięknej okolicy.
W związku z zaistniałą sytuacją żądamy odstąpienia od sprzedaży campingu Kliszczacki Raj i poczynienia inwestycji na terenie campingu w postaci placu zabaw dla dzieci, deptaka i innej infrastruktury turystyczno-rekreacyjnej, która przysłuży się mieszkańcom gminy oraz letnikom.
Wierzymy, że sprzedaż nie jest konieczna za wszelką cenę jak podaje pan wójt w Dzienniku Polskim, a inwestycje ze środków własnych, UE i innych źródeł pomogą przywrócić świetność campingu, przysłużyć się promocji gminy, a tym samym podnieść jego wartość.
Z poważaniem
Członkowie Komitetu Społecznego


