Pościg za strusiem
Czwartek, 24.6.2010
Ponad dwumetrowej wysokości struś afrykański był pozostawiony bez opieki. Spacerował po drodze lokalnej drodze prowadzącej do Głogoczowa, próbował także przebiec przez „zakopiankę” co mogło stworzyć realne niebezpieczeństwo na tej ruchliwej drodze. Rolą policjantów było uniemożliwienie mu tego, co jednak tak ze względu na rozmiary zwierzęcia, jak i to, że poruszało się ono z dużą prędkością, było zadaniem trudnym. Cała sprawa znalazła swój finał, kiedy na miejsce został sprowadzony właściciel strusia odnalezionym przez inny patrol. Z jego pomocą policjantom udało się strusia osaczyć odcinając drogę do ruchliwej drogi. Nie stało się to jednak od razu, ale po trwających ponad godzinę zmaganiach.
Struś, jak informują policjanci z KPP w Myślenicach, to najprawdopodobniej „uciekinier” z fermy hodowlanej znajdującej się w Zawadzie.
Po szczęśliwym (nikomu nic się nie stało) finale sprawy, policjanci mają się skupić na ustaleniu jak doszło do tego, że struś „zawędrował” na publiczne drogi.
Mat.DAN
Fot.KWP w Krakowie
