Śmierć w lesie (i inne zdarzenia z kronik policyjnych)
Czwartek, 4.3.2010
We wtorek mężczyzna wybrał się do lasu zabierając ze sobą narzędzia. Ponieważ długo nie wracał zaniepokojona rodzina postanowiła go odszukać. Krewni odnaleźli go w lesie, około kilometra od najbliższej drogi. Było to po godzinie 20-tej, a mężczyzna nie dawał oznak życia. Prawdopodobnie doszło do nieszczęśliwego wypadku, a mężczyzna zmarł wskutek urazu głowy.
Kronika policyjna z ostatnich dni przynosi także inne informacje. Jedna z nich to informacja o dzieciach pozostających pod opiekę kompletnie pijanych rodziców. Wiadomość, że małe dziecko przebywa pod opieką pijanych rodziców przekazali pracownicy socjalni pracujący akurat w terenie, w jednej ze wsi gminy Myślenice. Wezwana na miejsce policja ustaliła, że poza tymi, jest jeszcze jedna para nieodpowiedzialnych opiekunów, także pijanych, pod których opieką przebywa dwoje małoletnich. Te dzieci (w wieku 3 i 7 lat), jak i dziecko pierwszej z par (13-miesięczne), decyzją sądu rodzinnego trafiły do rodzin zastępczych i pogotowia opiekuńczego. Dwie kobiety i dwóch mężczyzn, wszyscy w wieku od 29 do 38 lat, mieli w chwili przyjazdu policji, w organizmie od około promila do 3,2 promila alkoholu (najwięcej, bo właśnie tyle miała matka najmłodszego dziecka). Byli to krewni, a libacja alkoholowa odbyła się w trakcie wizyty jednej pary w drugiej.
KPP w Myślenicach prowadzi czynności wyjaśniające mające ustalić, czy postępowanie zatrzymanych dorosłych mogło narazić dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Gdyby się to potwierdziło może im grozić kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Inną sprawą, nad którą obecnie pracują policjanci z Myślenic to ustalenie jakie zdarzania doprowadziły do tego, że u 57-letniego mieszkańca jednej z wsi na terenie gminy Myślenice, badanie tomografem wykazało obecność pod czaszką obcego ciała, które jest najprawdopodobniej pociskiem. O tym odkryciu powiadomili policję pracownicy szpitala, w którym badanie zostało wykonane, a gdzie mężczyzna trafił w ciężkim stanie. Czy próbował targnąć się na własne życie? Śledczy ustalili, że w miejscu zamieszkania mężczyzny znajduje się broń pneumatyczna, z której najprawdopodobniej padł strzał. Działania policjantów zmierzają w kierunku ustalenia czy strzelał sam poszkodowany, czy próba samobójcza nastąpiła za namowę lub pomocą innych osób. To zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Mat.DAN
