Szopka która łączy
Czwartek, 4.2.2010
W 2006 roku minutą ciszy oddano tam hołd ofiarom katastrofy budowlanej w Katowicach, w której jak się wkrótce potem okazało zginęła Kamila Bartkiewicz z pobliskiego Rudnika.
W tegorocznej szopce oprócz kolędników, aniołów i pasterzy pojawili się też chłopcy ubrani w stroje stylizowane na ludowy ubiór mieszkańców Peru. Były także żywe zwierzęta: osioł (pożyczony od księży pallotynów), gołębie udostępnione przez hodowców) oraz królik.
Organizatorką żywej szopki, była jak co roku Iwona Dzidek, dyrektor miejscowej Szkoły Podstawowej. Przygotowaniem uczniów zajęły się panie: Agata Kopacz, Małgorzata Garbień, Maria Bochnia, Iwona Wrona, Danuta Kostowal – Suwaj, a pomagali im w tym Łukasz Zając Alicja Flis, Katarzyna Stolarska, Anna Nowak i ks. Marek Suder. Dariusz Natanek z GOK-u w Sułkowicach zadbał o nagłośnienie tym, że żywa szopka jest przedsięwzięciem prawdziwie integrującym miejscową społeczności świadczy zaangażowanie dużo szerszego niż już wymienione grona osób. Trzeba wymienić jeszcze panie które przygotowały dla wszystkich chętnych gorącą herbatę i bigos myśliwski. Urząd Miejski i Koło Łowickie „Myśliwiec” z Lanckorony, którzy sponsorowali składniki do tego. Straż Pożarną oraz Straż Miejską, którzy czuwali nad bezpiecznym przebiegiem spotkania przy szopce. I w końcu Kapelę Dudy i Orkiestrę Dętą, które zagrały przy szopce.
Mat.DAN

Fot.UM w Sułkowicach
