U siebie czy w gościnie? Roman Garncarczyk w Sułkowicach
Niedziela, 18.4.2010
O tym, że to jego rodzinne strony zaświadczało dodatkowo, że towarzyszył mu ojciec, który kiedy syn opowiadał o swojej drodze do zawodu wtrącał zabawne anegdoty. Od aktora można był usłyszeć, że aktorstwo nie było jego pierwszym wyborem, a zanim trafił do PWST krótko studiował architekturę. Po studiach, choć nie od razu, dostał angaż w Teatrze Starym w Krakowie, na którego deskach występuje do dziś. Jego bodaj najbardziej znaną kreacją filmową jest rola Mariana Włosińskiego w filmie Krzysztofa Krauzego „Mój Nikifor”. Aktor opowiedział też nieco o swoim życiu prywatnym, o rodzinie, która tworzy z żoną Anną Radwan, także aktorką.
Z jego ust można było usłyszeć apel, skierowany szczególnie do najmłodszych uczestników spotkania. Apel o to, aby nie bali się marzyc o rzeczach, które zwłaszcza mieszkańcom małych miejscowości mogą wydawać się nieosiągalne. On sam jest dowodem na to, że miejsce urodzenia czy dorastania nie jest żadną przeszkodą w spełnianiu marzeń.
Mat.DAN

Organizatorem spotkania z Romanem Garnarczykiem (po lewej) była Gminna Biblioteka Publiczna w Sułkowicach (fot. UM w Sułkowicach)
