Wjechał do stawu – tłumaczył się zmęczeniem
Środa, 10.3.2010
W ubiegły piątek w Krzyszkowicach doszło do zdarzenia, które mogło mieć tragiczne skutki. Około godziny 20-tej młody kierowca, pochodzący z tej miejscowości, jadąc od drogi krajowej nr 7 w stronę centrum wsi stracił panowanie nad samochodem, zahaczył o barierę, wjechał w rosnący przy drodze zarośla a następnie na taflę stawu, która szybko zaczęła się łamać pod ciężarem pojazdu.
22-latek może mówić o ogromnym szczęściu, gdyż z tonącego samochodu udało mu się wydostać przez szybę w klapie bagażnika, która została rozbita w efekcie uderzenia. Dla niego skończyło się to przemoczeniem i mandatem, samochód, z pomocą specjalnego strażackiego sprzętu, został wyłowiony ze stawu. Kierowca całe zajście tłumaczył przyśnięciem za kierownicą spowodowanym zmęczeniem o pracowitym dniu. W chwili zdarzenia był trzeźwy.
Mat.DAN

Jazda 22-latka zakończona w stawie (fot.KPP w Myślenicach)
