Wspomnienie „Czarnej niedzieli” i hołd pomordowanym
Czwartek, 24.6.2010
Początek tym wydarzeniom dała przygotowana przez hitlerowców prowokacja, polegająca na podłożeniu w budynku myślenickiej poczty ładunku, który wybuchł w nocy z 22 na 23 czerwca 1940 roku. Niemcy w myśl zasady, że za spisek, którego sprawcy nie zostali wykryci powinien odpowiedzieć ogół mieszkańców, rozpoczęli aresztowania. Aresztowano 10 zakładników, a następnie jeszcze 25 kolejnych osób zabranych wprost z ulic miasta lub ich domów. Wszyscy oni zostali zaprowadzeni przed budynek poczty, gdzie zrobiono im grupowe zdjęcie, a następnie stamtąd przewieziono do krakowskiego więzienia przy ul. Montelupich. Umieszczeni tam w celi śmierci zostali poinformowani, że gdy sprawca zamachu nie zostanie ujawniony, wszyscy zginą. 29 czerwca 1940 roku większość z nich została rozstrzelana w forcie Krzesławicach pod Krakowem. Ich bliskich poinformowano, że zmarli na skutek różnych chorób.
Potomkowie zamordowanych byli uczestnikami wczorajszego wernisażu. Jego organizatorzy, czyli pracownicy Muzeum Regionalnego przygotowali na tę ekspozycję pokaz filmu w reżyserii Jarosława Szweca pt. „Rozstrzelani, aby żyć” oraz prezentację multimedialną. Głos zabrał także Franciszek Dziadoń, dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury Fort 49 w Krzesławicach. Jego wystąpienie nosiło tytuł „Z Montelupich do Krzesławic. Ostatnia droga myśleniczan”.
Wystawa będzie czynna do września.
Mat.DAN

Wernisaż wystawy "Czarna niedziela"
