Niecodzienny wypadek w szkole.
Poniedziałek, 31.5.2010
Podczas przerwy Izabela uczennica kl. pierwszej zderzyła się z biegnącym chłopcem z kl. trzeciej, na wskutek czego straciła przytomność i świadomość...ale po godzinie od wypadku!
Jak donoszą świadkowie uderzenie nastąpiło w skroń uczennicy. Niby to było zwykłe zderzenie dzieci, po którym pozostaje guz i niemiłe wspomnienie jednak rzeczywistość była tym razem inna.
Uczennica po kolizji wróciła do zabawy jakby nigdy nic, ale po godzinie straciła poczatkowo przytomność i swiadomość. Oczywiście natychmiast została wezwana karetka pogotowia, aby zbadać poszkodowaną uczennicę. Dziewczynka nie poznawała najbliższych. Były obawy o wewnętrzne obrażenia głowy dlatego postanowiono wezwać śmigłowiec do Myślenic i przetransportować w trybie natychmiastowym dziecko do krakowskiego szpitala w Prokocimiu. Po serii badań przed obawą krwiaka mózgu, nie sprawdził się czarny scenariusz. Na szczęście w nieszczęściu, obrażeniami okazał się tylko wstrząs mózgu, a świadomość wróciła do normy. Wszystko skończyło sie dobrze, ale niech to będzie przestroga dla wszystkich, zwłaszcza dzieci. Chyba moi drodzy przyjaciele nie chcecie wprowadzenia ograniczenia prędkości poruszania się w szkole z kaskami na głowach? Pijcie mleko!
Wszystkim Dzieciom w Dniu Ich Święta Życzymy Dużo Zdrowia, Radości i Szczęścia!
red.
Komentarze
- rep.
- niestety, nie powstrzymam, pozdrawiam sfrustrowaną(ego).
ps. chyba to nie groźba?
- Cleo
- żenada panie reporterze, powstrzyma się pan od komentarzy na przyszłość
