Gruszów czci pamięć ofiar katyńskich
Niedziela, 25.4.2010
Uczczono także pamięć ofiar katastrofy lotniczej z 10 kwietnia, w której zginęli: Prezydent RP, jego żona Maria, dowódcy sił zbrojnych, elita polityczna oraz intelektualna kraju oraz załoga samolotu.
I tylko pamięć została
Po tej katyńskiej nocy…
Pamięć nie dała się zgładzić,
Nie chciała ulec przemocy
Cytat z wiersza Mariana Hemara pt. „Katyń”, był mottem przewodnim uroczystości w Gruszowie, a w obliczu sobotniej tragedii, dziś nabrał dodatkowego sensu.
Mszę św. odprawił proboszcz parafii – ksiądz Antoni Spórna, który podkreślił ogromne znaczenie wydarzeń, jakie miały miejsce w Katyniu przed 70 laty oraz sprzed kilku dni.
Po uroczystościach kościelnych została odsłonięta tablica upamiętniająca zamordowanego w Twerze, Teofila Łaciaka, który był związany z Gruszowem. Następnie, w Zespole Szkół nr 2 w Gruszowie, odbyła się akademia, na którą zostali zaproszeni honorowi goście: dzieci zamordowanego – Helena i Ludwik oraz jego wnuki, Wójt Gminy Raciechowice – Marek Gabzdyl, Przewodniczący Rady Gminy – Józef Zając oraz Kazimierz Łapczyński.
Pan Ludwik Łaciak podzielił się swymi wspomnieniami z obecnymi na akademii mieszkańcami wsi, gronem pedagogicznym i młodzieżą. Przedstawił tragiczną historię swego ojca – jednej z ofiar katyńskich oraz losy rodziny. Opowiadał: Byłem na cmentarzu w Katyniu i odnalazłem tam tabliczkę z nazwiskiem mojego ojca. Do tej pory nie wiedziałem, gdzie ojciec spoczywa i co się z nim stało […] Urodził się koło Łapanowa, w Brzezowej Przekwalifikował się na policjanta, służył w latach dwudziestych w Krakowie, na początku lat trzydziestych został przeniesiony na posterunek w Sierszy koło Trzebini. 7 września został ewakuowany, w tym samym dniu, my z matką i bratem wyjechaliśmy w stronę Gruszowa.
Pan Ludwik Łaciak ze wzruszeniem kontynuował tragiczną opowieść: Dzień w dzień, po około 250 osób zostało wywożonych do Tweru, do siedziby NKWD i tam w podziemiach każdy oddzielnie był rozstrzeliwany. Trupy były ładowane na ciężarówki i pod osłoną nocy wywożone ok. 30 km od Tweru do miejscowości Miednoje, i tam w lesie zwanym Kozie Górki, byli wrzucani do dołów. W czasie ekshumacji okazało się, że niektóre doły mieściły po dwanaście warstw ciał. Była to jedna masa trudna do rozdzielenia
Inicjatorami uroczystości byli: wójt Gminy – Marek Gabzdyl oraz pan Kazimierz Łapczyński, który ufundował pamiątkową tablicę. Obaj wygłosili poruszające mowy, uświadamiając zebranym znaczenie zbrodni katyńskiej.
Organizator dziękuje serdecznie panu Janowi Sędzikowi za przekazanie kamienia pod obelisk
Dyrekcja Szkoły składa podziękowania wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie i realizację uroczystości.
(Teresa Patela, Anna Bonior)
Komentarze
- nika
- dlaczego nie ma zdjec z uroczystosci na aktualnosciach szkoly? przeciez to byla wazna uroczystosc i chetnie obejrzaloby wiecej zainteresowanych... pozdrowionka!
