Po wodzie - są straty, ale jest już też pomoc
Piątek, 21.5.2010
Przyczyną ewakuacji kilku rodzin z Czasławia nie była bezpośrednio woda, ale osuwiska. Nigdy wcześniej nie dawały one o sobie znać, a teraz długotrwałe opady je uruchomiły z fatalnym skutkiem. W najbliższych dniach wiedza o powstałych osuwiskach ma zostać przekazana do Państwowego Instytutu Geologicznego, który ma się wypowiedzieć m.in. na temat tego jak z nimi dalej postępować, jak je zabezpieczyć. Do tej chwili Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w przypadku trzech domów wydał nakazy rozbiórki. Ewakuowani z nich ludzie zostali umieszczeni w gospodarstwie agroturystycznym w Gruszowie, innym dachu nad głową udzieliła rodzina. Dwa domy są stale monitorowane, gdyż im też zagraża osuwisko. Poza Czasławiem osuwiska pojawiały się także w Bojańczycach, Poznachowicach Górnych i Zegartowicach. W Kwapince osuwisko winne było uszkodzenia wodociągu.
Krzyworzeka i Stradomka oraz ich pomniejsze dopływy wyrządziły masę szkód, głównie w infrastrukturze drogowej. Tylko wyszacowane do chwili obecnej starty w mieniu gminnym jakim są drogi, wynoszą 4,2 mln zł.
W pierwszych dniach walki w powodzią „odciętych” od świata było około 100 mieszkańców. Dziś, po udrożnieniu niektórych odcinków dróg, problem z dojazdem może mieć jeszcze około 40 osób. Na te chwilę do swoich domów mogą oni dotrzeć piechotą, aby było to możliwe samochodami trzeba jeszcze trochę poczekać.
Powódź zniszczyła ujęcie wodne, wyrządziła także szkody w budynkach szkół w Czasławiu i Gruszowie. W prowadzonym przez gminę Środowiskowym Domu Samopomocy w Zegartowicach „wybrzuszyła” podłogę niszcząc ją.
Od wczoraj działają komisje zajmujące się szacowaniem strat. – Chcemy jak najszybciej zweryfikować straty mieszkańców, aby jak najszybciej mogli występować o przyznanie im pomocy. Ta może sięgać maksymalnie 6 tys. zł – mówi wójt Raciechowic Marek Gabzdyl. O stratach mieszkańcy mogą informować sołtysów. Ci je rejestrują i informacje te przekazują do Urzędu Gminy.
Cały czas trwa osuszanie zalanych domów i piwnic. Potrzebne są do tego specjalne osuszacze, a tych mieszkańcom brakuje. Osuszacze, a oprócz nich także inna pomoc (koce, woda, poduszki i chloramina potrzebna do dezynfekowania studni) mają trafić do Raciechowic już w najbliższych dniach. To pomoc przekazana od województwa kujawsko-pomorskiego. Wystąpił o nią marszałek województwa małopolskiego Marek Nawara, listę potrzeb sporządził starosta powiatu myślenickiego Józef Tomal poinformowany przez wójta Raciechowic o najpilniejszych potrzebach.
Chloramina będzie wydawana mieszkańcom prawdopodobnie już w poniedziałek w Urzędzie Gminy. Kto będzie chciał ją otrzymać proszony jest o zabranie ze sobą jakiegoś pojemnika.
Mat.DAN
